Prawdziwa oszczędność nie jest tylko w samym telefonie. Handlowiec musiał wejść w leada, zadzwonić, czasem oddzwonić raz i drugi, a potem wszystko spisać, bo nic nie wpadało automatycznie do CRM. Tu voicebot przeprowadza rozmowę, ponawia próby i zostawia gotową notatkę z rekomendacją, więc do handlowca trafia mniej leadów do ręcznej obróbki, a on dostaje je przygotowane.
Voicebot AI, który kwalifikuje leady przez telefon
Firma usługowa z dużą liczbą zapytań traciła czas handlowców na ręczne wydzwanianie do leadów. Voicebot AI oddzwania zaraz po wypełnieniu formularza, zadaje pięć pytań kwalifikujących i zostawia w CRM notatkę z rekomendacją.
było ręczne wydzwanianie do każdego zgłoszenia, dziś voicebot obdzwania leady sam.
było dzwonienie, ponawianie prób i ręczne spisywanie, dziś notatka czeka gotowa w CRM.
było obdzwanianie z opóźnieniem, dziś kontakt idzie, gdy lead ma jeszcze temat w głowie.
Kto stał za tym wdrożeniem?
Firma usługowa z dużą liczbą zapytań spływających przez formularz na stronie. Zespół handlowy musiał każdy taki lead sam obdzwonić i ocenić, czy w ogóle jest sens prowadzić go dalej w procesie sprzedaży, a na to schodziła duża część dnia.
Usługi (anonimowo)
Sprzedaż i kwalifikacja leadów
ElevenLabs · Twilio · n8n · Pipedrive · Fireflies
Handlowcy przepalali czas na obdzwanianie i kwalifikowanie leadów
Spływało bardzo dużo zgłoszeń, a sprawdzenie, czy dany lead w ogóle warto prowadzić dalej, było robione ręcznie: telefon po telefonie. Część osób nie odbierała, trzeba było dzwonić ponownie i wszystko spisywać samodzielnie.
Dużo zgłoszeń, mało czasu
Zapytań spływało tak dużo, że samo przejście przez nie i wstępna ocena, czy klient ma budżet i podobne wyobrażenia, zajmowało handlowcom sporą część dnia.
Ręczne obdzwanianie
Każdego leada trzeba było obdzwonić osobiście, żeby zadać pytania kwalifikujące, a duża część tej rozmowy była powtarzalna i identyczna przy każdym zgłoszeniu.
Klienci nie odbierali
Część osób w ogóle nie odbierała telefonu. Handlowiec musiał pamiętać, żeby oddzwonić raz i drugi, co rozciągało proces i obciążało jego głowę kolejnymi przypomnieniami.
Ręczne spisywanie notatek
Po rozmowie handlowiec sam spisywał ustalenia. Mimo narzędzia do dzwonienia nic nie wpadało automatycznie do CRM, więc każda notatka i ocena leada powstawała ręcznie.
Opóźniona reakcja
Między wypełnieniem formularza a telefonem mijał czas. Im później następował kontakt, tym mniejsza szansa, że lead odpowie na pytania i zostanie później wygrany.
Co dzieje się od wypełnienia formularza do notatki w CRM.
To wdrożenie realizujemy w ramach usługi Chatboty i voiceboty →
Ile czasu zjada Wam obdzwanianie leadów?
Powiedz nam na bezpłatnej konsultacji. 30 minut z osobą, która potem faktycznie buduje rozwiązanie, i wiesz, od czego zacząć.
Ten sam lead z formularza, przed i po.
Handlowiec musi do niego oddzwonić, zadać pytania kwalifikujące, a jeśli klient nie odbierze, zapamiętać, żeby spróbować ponownie. Po rozmowie sam spisuje ustalenia i ocenia, czy prowadzić leada dalej.
Powtarzalna rozmowa i ręczna notatka przy każdym z wielu zgłoszeń dziennie.
Voicebot dzwoni od razu, zadaje pięć pytań kwalifikujących i sam ponawia próby, gdy nikt nie odbiera. Transkrypcja zamienia się w notatkę z rekomendacją w Pipedrive, którą handlowiec ma gotową, zanim w ogóle wejdzie w szansę.
Handlowiec dostaje leada przygotowanego, z notatką i rekomendacją.
- Kontakt z leadem: handlowiec sam obdzwania każde zgłoszenie
- Brak odbioru: trzeba pamiętać o oddzwanianiu raz i drugi
- Pytania kwalifikujące: zadawane ręcznie, powtarzalne przy każdym leadzie
- Notatka w CRM: spisywana ręcznie po rozmowie
- Reakcja: telefon z opóźnieniem, mniejsza szansa na odpowiedź
lead
- Kontakt z leadem: voicebot dzwoni sam, zaraz po wypełnieniu formularza
- Brak odbioru: bot ponawia dwie do trzech prób, potem notatka o braku kontaktu
- Pytania kwalifikujące: pięć stałych pytań w stylu marki przy każdej rozmowie
- Notatka w CRM: transkrypcja zamienia się w notatkę z rekomendacją automatycznie
- Reakcja: natychmiastowa, większa szansa, że lead odpowie i zostanie wygrany
Na czym polega oszczędność.
Voicebot jest na etapie testów, więc nie podajemy twardych wyników produkcyjnych. Poniżej to, co proces zmienia w pracy zespołu, oraz szacunki do potwierdzenia po pełnym uruchomieniu.
Szacowana skala połączeń, które do tej pory handlowcy wykonywali ręcznie, a teraz przejmuje voicebot.
Ostrożny szacunek czasu, który handlowiec odzyskuje na leadzie: dzwonienie, ponawianie prób i ręczne spisywanie notatki schodzą z jego głowy.
Bot odsiewa część zgłoszeń bez budżetu lub bez kontaktu, więc do handlowca trafia mniej leadów, za to przygotowanych.
Zamiast pustej szansy handlowiec widzi notatkę w schemacie pytanie i odpowiedź oraz rekomendację, czy prowadzić leada dalej.
Chcesz podobny rezultat?
Zobaczmy, co da się odzyskać u Ciebie. Bezpłatnie.
30 minut o Twoich procesach. Termin wybierasz od razu po wysłaniu.
Zanim zapytasz.
Nie podajemy kwot z góry, bo każda zależy od zakresu i Twoich procesów. Na bezpłatnej konsultacji mapujemy, co da się usprawnić, a dokładny plan i wycenę przygotowujemy na warsztacie Discovery. Pracujemy etapami, więc budżet kontrolujesz Ty.
Tak, i tak ma być. Voicebot na początku rozmowy przedstawia się jako asystent AI, którego zadaniem jest zadanie kilku pytań kwalifikujących. Rozmowa brzmi naturalnie, a styl komunikacji jest dopasowany do marki, między innymi forma na Pani i bardziej energiczny ton.
Voicebot wykonuje dwie do trzech prób połączenia. Jeśli klient nadal nie odbierze, w CRM trafia notatka o braku kontaktu, więc handlowiec od razu wie, że tego leada nie udało się zakwalifikować, i nie musi sam o nim pamiętać.
Schemat sprawdza się wszędzie, gdzie spływa dużo zapytań przez formularz, a handlowcy ręcznie obdzwaniają leady i kwalifikują je do dalszej sprzedaży. Pytania kwalifikujące, styl rozmowy i miejsce zapisu notatki dopasowujemy do Waszego procesu i CRM.
Od jednego, najbardziej powtarzalnego procesu, który zjada czas zespołu. Tu zaczęliśmy od kwalifikacji leadów spływających z formularza. Najszybciej zwraca się to, co robicie codziennie i ręcznie.