Kilka tygodni temu dostaliśmy zapytanie, które w tym roku wraca do nas w różnych wersjach: sprzedawca robi 6–7 tysięcy zamówień miesięcznie z trzech kont Allegro i Erli, szuka rozwiązania do obsługi zamówień i pisze wprost, że gotowe platformy odpadają przez koszty abonamentowe przy tej skali. Nie pytał, który integrator jest lepszy. Pytał, ile to będzie kosztowało za rok.
To pytanie większość sprzedawców zadaje za późno, bo patrzy na kwotę faktury zamiast na koszt jednego zamówienia. A różnica między tymi dwiema liczbami mówi, czy masz problem z cennikiem, czy po prostu urosłeś.
Poniżej pokazuję, jak policzyć ten koszt, gdzie leżą progi, przy których model rozliczeń przestaje się spinać, i cztery kierunki wyjścia razem z ich ukrytymi kosztami. Wszystkie ceny pochodzą z cenników sprawdzonych w sierpniu 2026 i podane są netto.
TL;DR: Podziel abonament z dodatkami przez liczbę zamówień. Base (dawniej BaseLinker) w planie Business kosztuje 279 zł za 1000 zamówień i 0,99 zł za każde kolejne, więc koszt na zamówienie rośnie liniowo z wolumenem. Powyżej mniej więcej 1400 zamówień progowe cenniki Sellasist i Apilo (699 zł) wychodzą taniej. Powyżej 5000 zamówień wchodzisz w wycenę indywidualną i tam negocjuj.
Jedyna liczba, która ma znaczenie
Wzór jest banalny i właśnie dlatego prawie nikt go nie liczy:
`` koszt na zamówienie = (abonament + dodatki + moduły) / liczba zamówień w miesiącu ``
Do licznika wrzuć wszystko, co wychodzi z konta na ten sam cel: abonament, opłaty za zamówienia ponad limit, dopłaty za hurtownie, moduły magazynowe, dodatkowych użytkowników, szybszą synchronizację. Do mianownika wszystkie zamówienia, które przeszły przez system, łącznie z anulowanymi, bo one też liczą się do progów. Policz to dla trzech okresów: bieżącego miesiąca, tego sprzed roku i sprzed dwóch lat.
„Kiedy sprzedawca mówi »BaseLinker podrożał«, w połowie przypadków po rozbiciu faktur okazuje się, że stawka jest ta sama, tylko zamówień przybyło. To zupełnie inny problem i zupełnie inne rozwiązanie. Koszt na zamówienie odsiewa jedno od drugiego w trzydzieści sekund." — Mikołaj Brunka, założyciel NoCodeWork
Jeśli koszt na zamówienie stoi w miejscu, a rachunek rośnie, to nie jest problem z cennikiem, tylko sygnał, że biznes urósł i pora sprawdzić próg wyżej. Jeśli koszt na zamówienie rośnie razem z wolumenem, masz do czynienia z modelem rozliczeń, który karze skalę, i to jest realny powód do przeglądu rynku.
Cennik Base w sierpniu 2026
Pierwsza rzecz do odnotowania: BaseLinker działa dziś pod marką Base, a adres baselinker.com przekierowuje na base.com. Aktualny cennik znajdziesz właśnie tam i wygląda następująco (sierpień 2026, ceny netto):
| Plan | Cena | Co obejmuje |
|---|---|---|
| Freemium | 0 zł | do 100 zamówień/mies., do 1000 produktów, 3 profile pracowników, synchronizacja co godzinę, 6 miesięcy historii |
| Business | 279 zł/mies. za 1000 zamówień + 0,99 zł za każde kolejne | bez limitu produktów i użytkowników, synchronizacja w czasie rzeczywistym, 24 miesiące historii, wsparcie 24/7, repricer |
| Enterprise | wycena indywidualna | od 5000 zamówień lub 1 mln zł GMV miesięcznie, SLA, opiekun, integracje na zamówienie |
Do tego dochodzą dopłaty, o których łatwo zapomnieć przy liczeniu: 50 zł miesięcznie za każdą kolejną hurtownię podpiętą przez integrację plikową (integracje w standardzie Base Connect tego nie naliczają).
Model jest więc mieszany: stała opłata do 1000 zamówień, powyżej opłata jednostkowa. I to ona rządzi rachunkiem przy większej skali. Nie uważam tego za nieuczciwe, bo Base ma najszerszy katalog integracji na polskim rynku, a utrzymanie tego katalogu kosztuje. Chodzi tylko o to, żebyś wiedział, co stanie się z Twoją fakturą, gdy sprzedaż urośnie o połowę.
Rachunek na trzech wolumenach
Trzy scenariusze policzone z cenników z sierpnia 2026. Dla porównania biorę dwóch polskich integratorów z progowym modelem rozliczeń: Sellasist i Apilo.
| Zamówień/mies. | Base (Business) | Sellasist | Apilo |
|---|---|---|---|
| 500 | 279 zł → 0,56 zł/zam. | Standard 189 zł → 0,38 zł/zam. | Basic 169 zł → 0,34 zł/zam. |
| 1 000 | 279 zł → 0,28 zł/zam. | Pro 359 zł → 0,36 zł/zam. | Professional 349 zł → 0,35 zł/zam. |
| 3 000 | 2 259 zł → 0,75 zł/zam. | Premium 699 zł → 0,23 zł/zam. | Advanced 699 zł → 0,23 zł/zam. |
| 6 500 | wycena indywidualna (Enterprise) | Enterprise 899 zł → 0,14 zł/zam. | Advanced 699 zł → 0,11 zł/zam. |
Rachunek dla Base przy 3000 zamówień: 279 zł + 2000 × 0,99 zł = 2259 zł. Przy 6500 publiczna stawka już nie obowiązuje, bo wchodzisz w Enterprise. Gdyby obowiązywała, wyszłoby 279 zł + 5500 × 0,99 zł = 5724 zł, czyli 0,88 zł za zamówienie. To arytmetyka cennika, nie prognoza oferty, którą dostaniesz.
Zwróć uwagę na przebieg krzywej: przy 500 zamówieniach Base jest najdroższy z tej trójki, przy 1000 najtańszy, przy 3000 kosztuje ponad trzy razy więcej niż konkurencja. Model „stała opłata plus stawka jednostkowa" wygrywa dokładnie w okolicy progu, pod który został skalibrowany.

Zanim przeniesiesz te liczby na własną sytuację, sprawdź dwie rzeczy, bo potrafią wywrócić tabelę:
- Progi u konkurencji liczą też aktywne oferty. Sellasist wyznacza pakiet na podstawie zamówień i aktywnych ofert z poprzedniego miesiąca (Premium to 1001–5000 zamówień, ale też 8001–50 000 ofert), Apilo ma limity ofert wpisane w każdy pakiet. Sprzedawca z trzema kontami Allegro i dużym katalogiem potrafi wpaść wyżej z powodu ofert, nie zamówień.
- Zakres w cenie nie jest ten sam. U Apilo synchronizacja stanów i cen jest dodatkiem (15–90 zł miesięcznie przy odświeżaniu co godzinę, 45–175 zł na żywo, osobno dla stanów i osobno dla cen), do tego 49 zł za podpięcie hurtowni. U Sellasist tryb zbierania i pakowania kosztuje 50 zł za użytkownika, pełna aplikacja WMS od 199 zł. W planie Business u Base synchronizacja w czasie rzeczywistym jest w cenie. Porównuj rachunki końcowe, nie ceny z nagłówka.
Sprawdź też, czy Twoje konta sprzedażowe liczą się do jednego progu, czy każde osobno. Przy trzech kontach Allegro to pytanie warte kilku tysięcy złotych rocznie i powinno paść w rozmowie handlowej, a nie po pierwszej fakturze.
Progi bólu: kiedy model przestaje się spinać
Z tych cenników wychodzą trzy punkty zwrotne.

Około 1000–1400 zamówień miesięcznie. Tu kończy się przewaga stałej opłaty. Przy mniej więcej 1070 zamówieniach rachunek w Base zrównuje się z pakietem Professional w Apilo (349 zł), a przy mniej więcej 1425 z pakietami za 699 zł u obu konkurentów. Powyżej każde kolejne zamówienie kosztuje Cię prawie złotówkę, u konkurencji mieści się w tym samym progu. Moment na pierwszy przegląd, jeszcze bez decyzji.
Około 3000 zamówień miesięcznie. Różnica przestaje być kosztem narzędzia, a staje się pozycją w budżecie: 2259 zł kontra 699 zł to 1560 zł miesięcznie, ponad 18 tysięcy złotych rocznie. Za tę kwotę kupujesz konkretne wdrożenie, więc od tego poziomu opłaca się policzyć wariant własnego panelu, choćby po to, żeby go świadomie odrzucić.
Powyżej 5000 zamówień lub 1 mln zł GMV. Cennik przestaje być publiczny, bo wchodzisz w Enterprise. To brzmi jak problem, a jest dźwignią: rozmawiasz z człowiekiem, nie z tabelą, więc masz co negocjować. Warunek jest jeden, musisz przyjść z policzoną alternatywą.
Jest jeszcze czwarty próg, ale ten wynika z Twojego katalogu, nie z cennika: jeśli liczba aktywnych ofert rośnie szybciej niż sprzedaż, wpadniesz w wyższe pakiety u konkurencji, zanim odczujesz cokolwiek w Base, którego plan Business ofert nie limituje.
Alternatywa 1: zostać i odchudzić
To najczęstszy dobry wynik takiej analizy i wcale nie porażka.
Zacznij od rachunku pozycja po pozycji. Hurtownie po 50 zł miesięcznie, z których dwie są martwe od zeszłego roku. Moduły włączone „na próbę" przy wdrożeniu. Konta pracowników, którzy odeszli. Zdarza się też, że firma płaci równolegle za integrator, osobne narzędzie do wysyłek i wtyczkę synchronizującą stany w sklepie, z częściowo pokrywającym się zakresem. To nie jest wina cennika dostawcy, tylko bałagan po własnej stronie, i najtaniej naprawia się go w godzinę.
Potem przygotuj się do rozmowy. Powyżej progu Enterprise wycena jest indywidualna, a indywidualna wycena zawsze zależy od tego, co masz w ręku. Miej policzony koszt na zamówienie, roczną prognozę wolumenu i konkretną ofertę konkurencji z liczbami. „Drogo" nie jest argumentem, „u konkurencji ten sam wolumen kosztuje 899 zł i mam to na piśmie" jest.
Alternatywa 2: tańszy integrator
Sellasist i Apilo to najczęściej rozważane zamienniki na polskim rynku i przy średnich oraz dużych wolumenach ich progowy model wychodzi taniej, co widać w tabeli wyżej. Sellasist ma pakiety od 59 zł (Basic) przez 189 zł (Standard), 359 zł (Pro), 699 zł (Premium) do 899 zł (Enterprise) przy 5001–10 000 zamówień, a powyżej dopłata 449 zł za każde kolejne 5000 zamówień. Apilo: 29 zł (Starter), 169 zł (Basic), 349 zł (Professional), 699 zł (Advanced do 10 000 zamówień) i od 1399 zł w pakiecie indywidualnym, z rabatem 5% przy płatności półrocznej i 10% przy rocznej.
Cena to jednak najłatwiejsza część porównania. Zanim przeniesiesz operacje, sprawdź cztery rzeczy:
- Kanały i kurierzy. Nie „Allegro" ogólnie, tylko Twoje konkretne konta, Erli, sklep na Twoim silniku, do tego etykiety, protokoły, zwroty i przesyłki pobraniowe u kurierów, z którymi masz własne umowy.
- Funkcje, na których stoi Twoja operacja. Repricing, WMS ze skanerem, wiadomości i dyskusje z Allegro, obsługa zwrotów, integracja z księgowością.
- Zachowanie przy Twoim wolumenie. Przy 6–7 tysiącach zamówień miesięcznie interesuje Cię, jak panel radzi sobie z paczkową obsługą setek zamówień naraz, a nie jak wygląda na demo.
- API. Jeśli budujesz cokolwiek wokół integratora, przeczytaj dokumentację i limity zapytań, zanim podpiszesz umowę. Pomoże nasz poradnik, jak sprawdzić, czy narzędzie ma sensowne API.
I policz rachunek na trzech wolumenach: dzisiejszym, plus 50% i plus 100%. Kupujesz cennik na kilka lat, nie na najbliższy miesiąc.
Alternatywa 3: własny panel
Przy dużej skali i prostych procesach własny panel zamówień robi jedną rzecz, której żaden integrator nie zrobi: zamienia koszt rosnący z wolumenem na koszt stały. Dziesięć tysięcy zamówień kosztuje w utrzymaniu praktycznie tyle samo co pięć tysięcy, bo płacisz za serwer i opiekę, nie za sztuki.
Mechanika rachunku wygląda tak:
`` zwrot (w miesiącach) = koszt budowy / (dzisiejszy rachunek za integrator − miesięczne utrzymanie panelu) ``
Do mianownika wpisz uczciwie wszystko: hosting, monitoring, backupy, godziny na zmiany w API kanałów i kurierów. Do licznika wycenę, którą naprawdę dostałeś, a nie kwotę z artykułu w internecie. Z naszej praktyki panel obsługujący kilka kanałów i kurierów jest projektem z górnej półki widełek wdrożeniowych, a nie weekendowym skryptem, więc licznik będzie duży. Widełki kosztów budowy rozpisaliśmy przy okazji pytania, ile kosztuje zbudowanie MVP aplikacji.
Ma to sens, gdy procesy są stabilne i powtarzalne (kilka kanałów, kilku kurierów, prosty magazyn), wolumen duży i rosnący, a wymagania na tyle nietypowe, że gotowy panel i tak obsługuje je obejściami.
Jest to zły pomysł, gdy sprzedajesz w wielu kanałach z egzotycznymi wymaganiami i połowę roboczogodzin zjadłoby nadążanie za ich zmianami, gdy nie masz po swojej stronie nikogo, kto weźmie odpowiedzialność za system krytyczny dla firmy, albo gdy liczysz na oszczędność już od pierwszego miesiąca. Nie będzie jej.
Największym kosztem własnego panelu nie jest budowa, tylko utrzymanie. Allegro zmienia wymagania, kurierzy zmieniają API, dochodzą nowe obowiązki prawne. Integrator robi to za Ciebie w abonamencie i właśnie za to płacisz. Kiedy własne narzędzie wygrywa z gotowym, rozłożyliśmy na czynniki w tekstach o wadach własnej aplikacji wobec gotowego narzędzia i o własnej automatyzacji kontra gotowym SaaS. Po stronie sprzedaży ta sama decyzja wygląda tak samo, opisaliśmy ją przy customowym CRM.
Alternatywa 4: hybryda
Wariant pośredni, w naszych wdrożeniach najczęstszy: integrator zostaje tam, gdzie jego przewaga jest nie do podrobienia (marketplace'y, etykiety kurierskie, synchronizacja stanów), a wszystko obok obsługujesz poza nim. Robi się to na dwa sposoby i różnica między nimi jest zasadnicza.
Podział po kanałach. Allegro i marketplace'y przez integrator, bo tam liczy się gotowa integracja i zgodność z wymaganiami platformy. Sprzedaż z własnego sklepu, hurt i B2B poza nim, własnym procesem. To jedyny wariant, który realnie obniża rachunek przy rozliczeniu za zamówienie, bo zmniejsza liczbę zamówień przechodzących przez integrator. Warunek jest twardy: te zamówienia naprawdę muszą go omijać. Jeśli i tak do niego wpadają, płacisz tyle samo, tylko masz dwa systemy.
Podział po procesach. Integrator zostaje źródłem prawdy o zamówieniach, a warstwa automatyzacji wokół niego przejmuje to, czego panel nie robi: nietypową księgowość, raporty łączące sprzedaż z kosztami reklam, CRM dla hurtu, AI odpowiadające na pytania o status paczki. Rachunku za zamówienia to nie zmniejszy, za to zdejmuje z ludzi godziny przepisywania danych. Podział ról rozpisaliśmy w artykule Baselinker czy n8n, a konkretne procesy w dziesięciu procesach do automatyzacji w e-commerce i w tekście o automatyzacji sprzedaży na Allegro.
Te dwa sposoby mylą się nagminnie. Pierwszy obniża fakturę, drugi liczbę godzin. Jeśli problemem jest abonament, drugi go nie rozwiąże.
Ukryte koszty migracji
Oszczędność z tabeli jest realna dopiero po odjęciu tego, co migracja zabiera po drodze.
- Przepięcie integracji. Kanały, kurierzy, hurtownie, księgowość, sklep, każde osobno, każde z własnymi kluczami i mapowaniem statusów. To tygodnie pracy kogoś, kto w tym czasie nie robi nic innego.
- Historia zamówień. Zostaje w starym systemie, a razem z nią reklamacje, zwroty i podstawa do sporów. W planie Business Base trzyma 24 miesiące historii, w Freemium 6. Wyeksportuj dane, zanim wypowiesz umowę, nie po.
- Przyzwyczajenia zespołu. Ludzie z pakowni i obsługi klienta siedzą w panelu po osiem godzin dziennie, więc zmiana układu ekranu i skrótów kosztuje kilka tygodni wolniejszej pracy. Najdroższa migracja, jaką widziałem, wyglądała świetnie w arkuszu: sklep przeniósł się na tańszy panel w środku sezonu, przez trzy tygodnie pakował zauważalnie wolniej i oszczędność z abonamentu wyparowała, zanim zdążyła pojawić się na fakturze.
- Okres równoległy i termin. Zdrowa migracja to jeden do dwóch miesięcy pracy na dwóch systemach naraz, czyli podwójny abonament. I nie rób jej w czwartym kwartale ani przed żadnym szczytem sprzedaży. Najlepszy moment to najspokojniejszy miesiąc w roku, w którym akurat nikomu się nie chce.
- Parytet funkcji. Sprawdź, co w nowym systemie jest dodatkiem płatnym osobno: synchronizacja na żywo, WMS, dodatkowi użytkownicy, dedykowany serwer. Te dopłaty potrafią zjeść sporą część różnicy z tabeli.
Test przed decyzją: policz roczną oszczędność i porównaj z kosztem migracji powiększonym o dwa tygodnie zamieszania w operacji. Jeśli nie jest wyraźnie większa, zostań i negocjuj. Jak liczyć takie rachunki po stronie korzyści, opisaliśmy w poradniku o liczeniu ROI automatyzacji.
FAQ
Ile kosztuje BaseLinker przy 3000 zamówień miesięcznie?
Według cennika Base (dawniej BaseLinker) z sierpnia 2026 plan Business to 279 zł netto za pierwsze 1000 zamówień i 0,99 zł za każde kolejne, więc 3000 zamówień kosztuje 279 zł + 2000 × 0,99 zł = 2259 zł netto miesięcznie. To 0,75 zł na zamówienie. Powyżej 5000 zamówień lub 1 mln zł GMV miesięcznie obowiązuje plan Enterprise z wyceną indywidualną.
Jak policzyć koszt integratora na jedno zamówienie?
Zsumuj wszystko, co płacisz miesięcznie za obsługę zamówień (abonament, opłaty za zamówienia ponad limit, dopłaty za hurtownie, moduły, dodatkowych użytkowników, szybszą synchronizację) i podziel przez liczbę zamówień z tego samego miesiąca, łącznie z anulowanymi. Policz tak trzy okresy: bieżący, sprzed roku i sprzed dwóch lat. Jeśli koszt na zamówienie stoi w miejscu, rachunek rośnie od wolumenu, a nie od cennika, i migracja niczego nie naprawi.
Czy Sellasist albo Apilo jest tańszy od BaseLinkera?
Przy średnich i większych wolumenach zwykle tak, bo oba mają progowy model rozliczeń zamiast opłaty za zamówienie. Przy 3000 zamówień miesięcznie pakiety Sellasist Premium i Apilo Advanced kosztują 699 zł netto wobec 2259 zł w planie Business Base (ceny z sierpnia 2026), ale przy 1000 zamówień relacja się odwraca i Base wychodzi taniej. Porównaj też zakres w cenie: u Apilo synchronizacja jest dodatkiem (45–175 zł za tryb na żywo), a u Sellasist WMS kosztuje od 50 zł za użytkownika.
Kiedy własny panel zamówień ma sens zamiast integratora?
Gdy masz duży i rosnący wolumen, powtarzalne procesy (kilka kanałów, kilku kurierów, prosty magazyn) oraz kogoś, kto weźmie odpowiedzialność za system krytyczny dla firmy. Panel zamienia koszt rosnący z liczbą zamówień na koszt stały, ale zwrot policz uczciwie: koszt budowy podzielony przez różnicę między dzisiejszym abonamentem a utrzymaniem panelu, z godzinami na zmiany w API kanałów i kurierów po stronie utrzymania.
Co tracę, migrując z BaseLinkera do innego integratora?
Historię zamówień, która zostaje w starym systemie (wyeksportuj ją przed wypowiedzeniem umowy), tempo pracy zespołu na kilka tygodni po zmianie panelu oraz funkcje, które w nowym narzędziu są płatnym dodatkiem. Doliczyć trzeba przepięcie integracji z kanałami, kurierami, hurtowniami i księgowością oraz jeden do dwóch miesięcy podwójnego abonamentu w okresie równoległej pracy.
Podsumowanie
Base ma najszerszy katalog integracji na polskim rynku i dla dużej części sprzedawców jest wart swojej ceny, zwłaszcza w okolicach 1000 zamówień miesięcznie, gdzie wypada najtaniej z porównywanych narzędzi. Problem zaczyna się wyżej, bo opłata jednostkowa sprawia, że koszt na zamówienie rośnie razem ze sprzedażą, podczas gdy w progowych cennikach konkurencji spada.
Decyzję zacznij więc od jednej liczby, a nie od porównania landing page'ów. Policz koszt na zamówienie za trzy okresy, sprawdź, czy rośnie od cennika, czy od wolumenu, i dopiero wtedy wybieraj kierunek: negocjacje, tańszy integrator, własny panel albo hybrydę. Pamiętając, który wariant obniża fakturę, a który tylko liczbę godzin.
Chcesz przejść przez taki rachunek na własnych liczbach albo sprawdzić, czy własny panel jest w Twoim przypadku sensowny? Umów bezpłatną konsultację — jeśli po policzeniu wyjdzie, że najtaniej jest zostać tam, gdzie jesteś, powiemy to wprost.
